Niski lot

Szybowanie tuż nad ziemią

Ałbena Grabowska, swoje niecodzienne imię zawdzięcza bułgarskim korzeniom. Sama z wykształcenia jest lekarką –  neurolożką i epileptolożką. Jest autorką wielu książek dla dzieci młodzieży i dorosłych. Najpopularniejsza z nich “Stulecie Winnych”, została zekranizowana przez Telewizję Polską. Kolejna książka autorki, “Lot nisko nad ziemią” (https://www.taniaksiazka.pl/lot-nisko-nad-ziemia-albena-grabowska-p-1454154.html) pierwszy raz została wydana w roku 2014. Była jednak wielokrotnie wznawiana, co z pewnością świadczy o nieustającej popularności tej pozycji.

Szara rzeczywistość

Nie jest to jednak książka łatwa. By ją przyjąć, przeczytać do końca i przetworzyć z pewnością przyda się paczka chusteczek na otarcie łez oraz… sporo czasu. To wszystko dlatego, ponieważ „Lot nisko nad ziemią” jest książką o żałobie. Główna bohaterka, Weronika dorasta w ponurych czasach Polski Ludowej. Wtedy lepiej nie mierzyć zbyt wysoko i najlepiej nie wyróżniać się z tłumu. “Lepiej bądź zwyczajna” – taki właśnie komunikat otrzymywała od rodziców przez całe swoje dzieciństwo.

Etapy żałoby

Weronika jednak, jakby na przekór, zdobyła prace swoich marzeń, co więcej – zakochała się z wzajemnością. Była szczęśliwa. Jednak jej szczęście trwało jedynie dziesięć lat i skończyło się w momencie, gdy jej mąż zginął w wypadku spowodowanym przez pijanego kierowcę. Świat Weroniki rozpada się na miliony kawałków. Autorka prezentuje czytelnikowi wszystkie etapy żałoby bohaterki, jej próby dalszego życia po stracie ukochanego. Świetnie prezentuje złość człowieka i jego bezsilny ból, który powoduje, że człowiek jest zły na cały świat i nie widzi w swojej egzystencji nic pozytywnego. Praca, która była pasją i dawała satysfakcję staje się przekleństwem, a codzienność jest niekończącym się pasmem cierpienia. Życie Weroniki trwa dalej, jednak już zawsze będzie czuła pustkę.

Sinusoida

Tytułowy “Lot nisko nad ziemią” idealnie oddaje prawdę o życiu bohaterki – dziewczyny zupełnie przeciętnej, której wmawiano, że nie warto wychodzić przed szereg. Jej skrzydła były podcięte, nie była w stanie wzbić się wysoko, szybowała więc nisko nad ziemią. Udało jej się wzlecieć wyżej, gdy wyparła się przekonań z dzieciństwa i młodości, a przede wszystkim poznała Sławka, miłość swojego życia. Jednak wypadek i śmierć ukochanego, sprawia że jej życiowy lot znów się obniża. Czy uda jej się jeszcze wznieść wyżej, czy tytułowy lot zakończy się katastrofalnym rozbiciem? Jest to bardzo dobra książka z kategorii literatury kobiecej. Jednak trzeba pamiętać, że nie jest to lektura łatwa i przyjemna.

 

 

 

Jak wiele człowiek jest w stanie znieść?

Nawet największa sielanka może obrócić się w pył…

Weronika Przybyszewska – główna bohaterka powieści “Lot nisko nad ziemią” – dorasta w czasach, które nie sprzyjają marzeniom. Już od najmłodszych lat wpajano jej, by niczym się nie wyróżniać. Mimo tego, kobiecie udało się zrealizować swe pragnienia – dziewczyna spełnia się zawodowo w wymarzonym fachu, a zrządzenie losu postawiło na jej drodze miłość, o jakiej śnią wszystkie kobiety. Sielanka Weroniki nie trwa jednak długo – w końcu wszystko, co dobre, szybko się kończy, a przewrotny los pozbawia nas tego, na czym najbardziej nam zależy… Historia opisana przez autorkę doskonale obrazuje, jak ulotne i kruche jest życie ludzkie. Jak szybko Weronika upora się ze stratą? I czy w ogóle jej się to uda? Razem z główną bohaterką przejdź przez niełatwą drogę żałoby i przekonaj się, jak zakończy się ta historia.

Wydarzenie, które wszystko zmieniło

W szczęśliwym życiu kobiety dochodzi do niezwykle tragicznego wydarzenia – Sławek, jej najlepszy przyjaciel, bratnia dusza, a przede wszystkim – ukochany mężczyzna – ginie w wypadku samochodowym, spowodowanym przez pijanego kierowcę. W tej jednej chwili całe życie Weroniki rozsypuje się na tysiące najmniejszych kawałeczków. Czy uda jej się poskładać na nowo? Jak wiele będzie ją to kosztować? Ta lektura trzyma w napięciu od pierwszych stron aż do samego końca – nie spodziewasz się takiego zakończenia.

Studium powrotu do życia

Nowe wydanie porywającej powieści spod pióra Ałbeny Grabowskiej to piękna, choć trudna historia powrotu do życia po tragicznym wydarzeniu. Lektura w niezwykle umiejętny sposób porusza niełatwy temat bólu, który nigdy w pełni nie mija i rzeczywistości, w której u naszego boku nie stoi już ukochana osoba. Ta książka to drogowskaz na drodze pełnej pytań i niejednoznacznych odpowiedzi, ale i doskonale ujęte studium życia jednej z nas – współczesnej kobiety, która marzy, kocha, ale także cierpi i odnosi porażki. Niezwykle życiowa powieść, w której każdy czytelnik odnajdzie cząstkę siebie! 

Nadzieja na lepsze jutro

“Pisząc tę książkę chciałam pokazać, że nawet smutna historia może być piękna. Sądzę, że nie trzeba bać się trudnych tematów. Strata, żal i ból są trudne, ale warto pokazać, jak rodzi się nadzieja” – tak o swym dziele mówi sama autorka, Ałbena Grabowska. To powieść polecana zwłaszcza na długie, refleksyjne wieczory z kubkiem gorącej herbaty. Uwaga – podczas lektury może polecieć kilka łez! Ale w końcu nawet po najcięższej burzy musi wyjść słońce…

 

Życie Weroniki

TaniaKsiazka – Lot nisko nad ziemią Ałbeny Grabowskiej ukazuje życie człowieka przyrównane do jasnej i ciemnej strony Księżyca. Na takie dokładnie połowy dzieli się życie bohaterki powieści – Weroniki.

PRL i pokorne cielę

Weronika to ktoś spośród nas. Ktoś kogo z pewnością moglibyśmy znać i lubić. Jej młodość przypadła na czasy kiedy partia była z narodem, a naród ponoć był z partią. Bohaterka to, zwykła, dobra dziewczyna, podobnie jak jej rodzice wychowujący swoją córkę tak, jak w tamtych czasach wychowywało się dzieci. “Pokorne cielę dwie matki ssie” czy “ciszej jedziesz, dalej będziesz” to zasady, jakimi kierowali się ludzie tamtej epoki. W myśl tych właśnie zasad została wychowana także Weronika, która wyrosła na kobietę cichą, spokojną i bezkonfliktową. Lubi się takich ludzi, także dzisiaj, a może głównie dzisiaj, gdyż nie są przeszkodą dla błyskotliwych karier, nie tłumią krzykliwych osobowości i można z nimi porozmawiać o życiu, takim jakie ono naprawdę jest. Weronika jako bohaterka drugiego, a może trzeciego towarzyskiego  planu sprawdza się w tej właśnie roli doskonale i tak pewnie byłoby dalej ale los chce, że poznaje Sławka

Pijany kierowca może wszystko

Sławek to ktoś w sam raz dla Weroniki. Jego obecność w jej życiu, to coś najlepszego, co mogło przydarzyć się komuś, kto wybory na szarą myszkę wygrałby w cuglach. To małżeństwo musiało się udać bowiem obydwoje są jak rękawiczki od jednej pary, albo dwa grzyby w barszczu. Nie pragną miłości  jak z hollywoodzkiego wyciskacza łez, zwykła, mieszczańska stabilizacja z kochającym małżonkiem przy boku w zupełności im wystarcza. Kochają się na niskim biegu, ale mocno i bez obaw, że któreś wrzuci na luz. Weronika, mając pracę jaką lubi, aż dziw, że taką, przy swojej wrodzonej szarości zdobyła, a przede wszystkim męża, którego tak bardzo kocha, może sobie pozwolić na beztroskość – uczucie, jak na nią bardzo odważne. Pijany kierowca, jeden z tych o jakich drogi Czytelniku, słyszysz czasami w kronikach kryminalnych, gdzieś ma beztroskość Weroniki. Zabija swoim samochodem Sławka i robi to z taką wprawą, jakby co tydzień unieszczęśliwiał czyjąś rodzinę. Jasna strona Księżyca właśnie się dla naszej bohaterki kończy. W jednej chwili, na zawsze i nieodwołalnie.

Darek side of the Moon

Druga część książki to studium rozpaczy, bezdennej i czarnej jak bezgwiezdna noc. Rozpaczy, która w kontraście do lat szczęścia jest jeszcze bardziej dojmującą. To prawdziwy lot nisko nad ziemią, podczas którego tylko moment, jeden zły ruch manetki życia może spowodować całkowite rozbicie. Ałbena Grabowska jednak źle dobrała tytuł! Życie Weroniki po śmierci męża to nie jest już żaden lot. Jej życiowy Boeing wyrżnął w ziemię w chwili kiedy nad Sławkiem zamknęło się wieko trumny, a cmentarny megafon chrapliwie odegrał “Salve Regina”. Dalej jest już tylko wbijanie w duszę bolesnego sztyletu codzienności i proces ten Grabowska ukazuje po mistrzowsku. “Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie”, tak brzmi ponoć napis nad wejściem do piekła i bohaterka książki gorliwie się do niego stosuje, czyniąc swoje życie przykładem całkowitego zatracenia sensu ludzkiej egzystencji. Autorka używa całego swojego talentu aby ukazać i urealnić to weronikowe cierpienie, tak abyśmy mogli je poczuć i, o zgrozo, rozsmakować się w nim. Czytając Lot nisko nad ziemią ma się ochotę krzyknąć do bohaterki: ” przestań już cierpieć! Najzwyczajniej w świecie oszaleje, aby obłęd ukoił twój ból”. Czy zakończenie przyniesie  głębszy oddech i czy Weronika zdecyduje się odrzucić swój wielki ciężar? Aubena Grabowska lubi zaskakiwać. Zaskoczy czytelnika i tym razem, … troszeczkę.